8. Rajd Polski Historyczny - podsumowanie - SOLIDEXPERT
Działamy od 2002 roku
Autoryzowany Dystrybutor SOLIDWORKS
NEWSLETTER: promocje, newsy

8. Rajd Polski Historyczny – podsumowanie

Mija tydzień od ceremonii Startu Honorowego 8 Rajdu Polski Historycznego, w którym wziął udział SOLIDEXPERT Team. Po udanym ubiegłorocznym debiucie w 7 edycji RPH, załoga otrzymała wysoki numer startowy – 5, który pojawił się na drzwiach Lancii Beta Montecarlo naszego zespołu.

Dla SOLIDEXPERT Team był to jeden z najważniejszych startów w bieżącym sezonie, w którym załoga główny nacisk kładzie na udział w rajdach na regularność. Rajd Polski Historyczny to impreza już dobrze znana w Europie – do momentu zawieszenia rozgrywania FIA Trophy for Historic Regularity Rallies – jedna z  jego eliminacji.

Pierwszy – nocny etap rajdu, stosunkowo krótki, liczący około 200 kilometrów z 7 próbami na regularność (RT) pokazał że rywalizacja będzie bardzo wyrównana. Czołówka uzyskiwała zbliżone rezultaty, różnice pomiędzy załogami były minimalne, co powodowało że układ w tabeli wyników zmieniał się niemal po każdej próbie. Równa jazda załogi Lancii Beta pozwoliła zajmować miejsca w TOP10 na każdej próbie, a dwukrotnie osiągnięty 5 rezultat i raz 3, pozwolił zakończyć dzień (noc 😉 ) na 4 miejscu w klasyfikacji generalnej.

 

Kolejny dzień rajdu – „maratoński”, mający blisko 600 kilometrów z 19 próbami RT liczącymi łącznie 363 km, rozpoczął się już przed godziną 9:00, gdy załogi wyruszyły na trasę z Wieliczki. Poranne próby pokonane w drodze na przerwę w Czchowie, nie wpłynęły znacząco na zmianę wyników. Po 20 minutowej, krótkiej przerwie na Rynku w Czchowie, gdzie na zawodników czekała kawa i drożdżówki, załogi wystartowały do kolejnych prób. Niestety dla SOLIDEXPERT Team, w trakcie RT 10 Czchów – Będziszyna, pojawiły się pierwsze oznaki problemów z układem wydechowym Lancii. Każde „odjęcie gazu” powodowało strzał z wydechu. Nie wróżyło to nic dobrego, a raczej zapowiadało początki większych kłopotów. Podczas kolejnego – RT 11, w pewnym momencie głośność wydechu wyraźnie wzrosła, co mogło świadczyć tylko o jednym – poważne rozszczelnienie układu. Po przejechaniu mety, załoga stwierdziła znaczne pęknięcie na jednej z rur kolektora wydechowego. Niestety nie mogąc w żaden sposób usunąć usterki, ruszyła w dalszą drogę w oparach spalin przedostających się do wnętrza samochodu. Kolejna próba doprowadziła do dalszej destrukcji pękniętej rury kolektora, w której wypadł duży otwór –ok. 3×10 cm.

Pozostało do przejechania jeszcze ponad 150 kilometrów etapu, przedłużonego o kilkanaście kilometrów, z powodu nieplanowanego objazdu do startu RT13. Od tego momentu rozpoczęła się walka nie tylko z czasem na odcinkach RT, ale również o dojechanie na przerwę w Stróżach. Największym problemem były spaliny wewnątrz samochodu. Konieczny był nawet dwukrotny postój na zaczerpnięcie kilku łyków świeżego powietrza, ponieważ  załoga odczuwała już lekkie objawy zatrucia, a pilot zaczynał mieć problemy z koncentracją. Na szczęście udało się dotrzeć tuż „przed czasem” na PKC w Stróżach, gdzie zaplanowana była 90 minutowa przerwa (a w przedrajdowych ustaleniach, załoga przewidziała tam serwisowanie samochodu) Ekipa serwisowa poinformowana telefonicznie o problemach, była przygotowana na próbę doraźnego „zreanimowania” wydechu.

Pomimo problemów, na najdłuższej przed przerwą próbie – RT16, liczącej ponad 34 kilometry  SOLIDEXPERT Team osiągnął najlepszy rezultat. Niestety na kolejnej – pilot będący już chyba myślami na przerwie – popełnił błąd, jadąc regularnie ale „obok” czasu – na 4 punktach pomiaru. Na szczęście na kolejnych pomiarach udało się to skorygować -wracając praktycznie do „0” (-0,6) Podczas przerwy, ekipa serwisowa się w polowych warunkach „naprawiła” dziurawy kolektor, który po tym zabiegu dotrwał aż do mety.

Druga część etapu, w drodze powrotnej do Wieliczki – poza chwilowymi problemami z zasilaniem w paliwo (silnik dwukrotnie zgasł na RT) -po przepięciu zapasowej pompy paliwa, przebiegała bez większych problemów. Na metę etapu załoga Lancii dotarła około północy, blisko 40 minut przed zaplanowanym czasem.

Opublikowana lista startowa sobotniego etapu pokazała że mimo problemów udało się pozostać w czołówce i SOLIDEXPERT Team plasuje się na 5 miejscu. Na takiej właśnie pozycji w stawce załóg wyruszy na trasę ostatniego etapu, będącego zarazem III rundą Mistrzostw Polski w Historycznych Rajdach na Regularność.

Sobotni etap upłynął bez problemów technicznych, jednak pech w dalszym ciągu nie opuszczał załogi. Ponieważ rajdy na regularność odbywają się w normalnym ruchu – niejednokrotnie na wąskich drogach, na których rozgrywane są próby RT, można spotkać samochody jadące z przeciwnego kierunku. Od dobrej woli oraz umiejętności tych kierowców, zależy często wynik próby załogi, która napotka kogoś na trasie. Niestety na 6 próbach RT, aż 5 razy SOLIDEXPERT Team miał taki problem co znacząco wpłynęło na wynik sobotniej rywalizacji. Ale i tak załoga może mówić o szczęściu, bo na jednej z prób udało się wyminąć z jadącym z przeciwka SUV-em bez strat, a poprzedzająca duńska załoga w Lancii Delta Integrale, „uciekając” przed nim na pobocze zawisła na betonowym przepuście – uszkadzając próg samochodu, a co najgorsze nie kończąc próby.

Podsumowując występ SOLIDEXPERT Team – najważniejszy cel został osiągnięty, czyli meta rajdu. Ostatecznie zakończyliśmy zmagania na 4 pozycji w klasyfikacji generalnej Rajd Polski Historyczny oraz 4 miejscu w III rundzie MPHRR. Dodatkowo zajęliśmy III miejsce w Grupie III( samochody wyprodukowane w latach 1972-1981) oraz zwyciężyliśmy w najliczniejszej klasie – 2 Grupy III (samochody o pojemności do 2000ccm) Pozostaje pewien niedosyt – wiadomo miejsce tuż za podium boli najbardziej, jednak cieszy fakt nawiązywania walki z czołówką, co mamy nadzieję dobrze wróży naszej załodze na przyszłość. To dopiero pierwszy sezon startów 🙂

Obecnie załoga przygotowuje się do startu w Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych, które rusza na prawie 1200 kilometrowątrasę już za 2 tygodnie.