Udany debiut SOLIDEXPERT Team w Motul HRSMP - SOLIDEXPERT
Działamy od 2002 roku
Autoryzowany Dystrybutor SOLIDWORKS
NEWSLETTER: promocje, newsy

Udany debiut SOLIDEXPERT Team w Motul HRSMP

Zakończony w ubiegłym tygodniu 28 Rajd Rzeszowski, był miejscem debiutu SOLIDEXPERT Team w Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. IV runda Motul HRSMP – najdłuższa ze wszystkich tegorocznych, zgromadziła na starcie 20 załóg w historycznych rajdówkach, a wśród nich również nasz team dobrze już znaną Lancią Beta Montecarlo.

Zgodnie z wieloletnią tradycją, trasa rajdu przygotowana przez organizatorów z Automobilklubu Rzeszowskiego mogła się podobać, ale również budzić respekt. Uczestniczące w rajdzie załogi, już w trakcie zapoznania z trasą, zgodnie podkreślały wysokie walory sportowe, a także jej techniczną trudność, która zmuszała do dokładnego i precyzyjnego opisu. Wąskie drogi z dużą ilością szczytów, podbić i „ślepych” zakrętów, nie pozwalały praktycznie na żaden błąd, a w każdym razie zawężały margines do minimum. SOLIDEXPERT Team dość sprawnie uporał się ze sporządzenie notatek, pomimo krótszego czasu, który mógł na to przeznaczyć. Z uwagi na konieczność odbycia BK1, w tym samym czasie co zapoznanie z OS8/11 Zagorzyce, załoga musiała godzinę wcześniej powrócić do Rzeszowa. Harmonogram Rajdu nie uwzględnił załóg nie posiadających PBK(Przedsezonowe Badanie Kontrolne), które musiały poddać się BK.

Uroczystość Startu Honorowego odbywająca się w pasażu rzeszowskiego Milenium Hall w przeddzień rajdu, dała kibicom możliwość obejrzenia z bliska samochodów biorących udział w 28 Rajdzie Rzeszowskim.
Właściwa rywalizacja miała się rozpocząć następnego dnia, od godziny 11.00 gdy pierwsza z załóg Motul HRSMP wyruszyła na trasę I Etapu liczącego 313 kilometrów, z 6 odcinkami specjalnymi o łącznej długości 88,90 km. Założenia naszej załogi na etap, podobnie zresztą jak na cały rajd były proste – przynajmniej w teorii – przejechać wszystkie odcinki i znaleźć się na mecie 🙂 Niby – tylko tyle, ale jak miało się wkrótce okazać – aż tyle. Pierwszy, liczący 18,45 km odcinek specjalny, był sprawdzianem poprawności sporządzonego opisu oraz współpracy załogi na znacznie dłuższym i trudniejszym niż w dotychczasowych rajdach, przejeżdżanych OS. Dodatkowo był to pierwszy rajd w którym załoga korzystała ze sportowych opon typu „semi slick”. Wszystkie z wymienionych elementów „rajdowej układanki” zagrały – niestety pojawiły się problemy z hamulcami, które w końcowej partii odcinka niemal całkowicie straciły skuteczność. Mimo tego, rezultat uzyskany na mecie OS1, nie przynosił wstydu SOLIDEXPERT Team, który uplasował się na 11 pozycji. Krótka dojazdówka do OS2, nie pozwoliła skutecznie wychłodzić hamulców, a jazda krętą drogą, z pedałem hamulca wpadającym do podłogi nie należy do najbezpieczniejszych. Zachowawcza jazda podczas OS2 dała załodze Lancii 14 rezultat, tylko 0,5 sekundy za poprzedzającą załogą w Alfa Romeo 1750 GTAm.


Trzeci odcinek specjalny – Lubenia, z widowiskowym przejazdem przez bród, przewidziany był jako OS „zapętlony” – tzn. fragment OS był przejeżdżany dwukrotnie – w pętli, z której należało podczas drugiego okrążenia wyjechać na końcowy fragment trasy, w kierunku mety. Dopilnowanie tego leży w gestii załogi, nie jest to wskazywane/sygnalizowane przez obsługę odcinka. Taki sposób rozgrywania próby, dodatkowo wymusza odmienny sposób wystartowania załogi przez sędziów stojących na starcie odcinka. Załoga ma tylko 5 sekund, podczas których musi wjechać na próbę – na tradycyjnych OS, po zapaleniu się zielonych świateł załoga musi wystartować w ciągu następnych 20 sekund. Na OS3, gdzie skuteczność hamulców nieznacznie się poprawiła, załoga Lancii ponownie uzyskała 11 czas i pierwszą pętlę kończyła na 10 pozycji. Druga, popołudniowa pętla rajdu z OS4-OS6, to powtórzenie wcześniejszej, z odcinkami 1-3. Niestety dla SOLIDEXPERT Team, przebiegały one według podobnego scenariusza jak poprzednio. Dotyczyło to dwóch z nich – OS4 oraz OS5. W trakcie OS6, silnik Lancii zaczął wyraźnie tracić moc i lekko przerywać. Wszystko wskazywało że ten odcinek specjalny może się okazać ostatnim dla SOLIDEXPERT Team. Lancia Beta Montecarlo, z trudem, na II biegu „wdrapywała się” na podjazdy Lubeni, które poprzednio były pokonywane na IV biegu. Gdy do mety odcinka pozostało niecałe 2,5 kilometra, w pewnym momencie silnik umilkł w ogóle i załoga Lancii zjechała na pobocze. Przez głowę przemknęła już myśl: „To koniec, zaraz trzeba będzie zawiadomić CKR, wciskając zielony przycisk oznaczający że wszystko z załogą jest OK”. Na szczęście, po chwili i kolejnej próbie odpalenia, udało się powrócić na trasę odcinka, z trudem osiągając metę STOP. Czas przejazdu był o blisko trzy minuty gorszy od poprzedniego (OS3), ale w tym momencie miało to drugorzędne znaczenie. Udało się ukończyć odcinek i pozostać dalej w grze – teraz należało jeszcze dotrzeć „o czasie”do Rzeszowa i znaleźć się w Parku Serwisowym. Niestety już 400 metrów dalej, na skrzyżowaniu, przy wjeździe na drogę główną, silnik Lancii zgasł ostatecznie i żaden sposób nie dawał się uruchomić. Telefoniczne wskazówki od serwisantów – „grzebanie w kabelkach oraz przepięcie drugiej pompy paliwa” po pewnym czasie przyniosło efekt. Silnik niezbyt chętnie, ale jednak dał się uruchomić przy wielu kolejnych próbach. Trasa dojazdowa do Rzeszowa liczyła jeszcze 26 kilometrów, na których udało się „dogonić” czas poświęcony na próby uruchomienia samochodu. Sytuacja wyglądała na opanowaną 🙂 Jednak jak miało się wkrótce okazać, radość okazała się przedwczesna. Dojeżdżając do ostatniego skrzyżowania przed PKC, załoga „już witając się z przysłowiową gąską przy furtce” ponownie usłyszała dławiący się silnik, który umilkł tym razem na dobre, nie dając się w żaden sposób uruchomić. Do tablicy i stolika z zegarem zostało jeszcze 250 metrów, które Lancia pokonała „na pych”, w wykonaniu pilota. Załoga mogła mówić o niesamowitym szczęściu, że przytrafiło się to w takim miejscu – po dopchaniu auta do żółtej tablicy, pozostały jeszcze 2 minuty, do momentu podania sędziom karty drogowej. Po trwającej 10 minut komasacji i minięciu kolejnego PKC, już z pomocą serwisu oraz załogi Mariusz Polak/Tadeusz Gargas, Lancia została dopchana na najodleglejsze stanowisko serwisowe 🙂 Z przeznaczonych na obsługę samochodu 45 minut pozostało 35, ale usterka została prawidłowo zdiagnozowana i usunięta, co pozwoliło na odstawienie auta do Parc Ferme o czasie.


Drugi dzień rajdowych zmagań rozpoczynał się wcześniej niż poprzedni – już o godzinie 8.30 pierwsza z załóg wyruszyła na trasę II etapu liczącego 232 kilometry, z 5 OS o łącznej długości 90 km. Były to dwukrotnie przejeżdżane, ponad dwudziestokilometrowe OS Pstrągowa i OS Zagorzyce oraz widowiskowy, miejski odcinek OS Rzeszów o długości zaledwie 2 kilometrów.

Najdłuższe w rajdzie, liczące 23,26 oraz 20,60 km odcinki specjalne: Pstrągowa i Zagorzyce, zostawione niejako „na deser” 😉 ponownie przyniosły problemy z przegrzewającymi się hamulcami w Lancii Beta Montecarlo. Załoga dostosowując tempo do możliwości nie w pełni sprawnych hamulców, plasowała się na sobotnich odcinkach: trzykrotnie na 9 miejscu oraz na 10 i 6 pozycji. Ostatecznie dało to 7 miejsce w stawce 13 załóg, które po przejechaniu jedenastu odcinków specjalnych, dotarły do mety Rajdu Rzeszowskiego.
W kategorii FIA 3 (samochody wyprodukowane w latach 1975 -1981), w której obok dwóch innych załóg startuje SOLIDEXPERT Team, rozstrzygnięcie zapadło na finałowym odcinku specjalnym. Faworyci i pretendenci do zwycięstwa, załoga Piotr Zaleski/Piotr Szadkowski jadący Porsche 911 SC prowadzący przez cały rajd, zatrzymali się z powodu awarii i nie ukończyli rajdu.

Główne założenia na rajd zostały zrealizowane – SOLIDEXPERT Team mimo problemów technicznych, zameldował się na mecie zlokalizowanej na rzeszowskim Rynku. To kolejne, cenne rajdowe doświadczenia i osiągnięty cel, a przy okazji zdobyte punkty do klasyfikacji Motul HRSMP i puchar w kategorii zespołów sponsorskich 🙂 Dobra passa trwa – to kolejny rajd w tym sezonie, kiedy nasz zespół osiągnął metę. Oby tak dalej !
Trzymajcie kciuki już za 3 tygodnie, w kolejnym starcie, którym będzie 8 Rajd Polski Historyczny rozgrywany w dniach 5-8.09.